Tragiczny wypadek Cybertrucka w USA. Rodziny ofiar pozywają Teslę, za konstrukcję klamek drzwi

Tragiczny wypadek Cybertrucka w USA. Rodziny ofiar pozywają Teslę, za konstrukcję klamek drzwi

Tragiczny wypadek Cybertrucka w USA. Rodziny ofiar pozywają Teslę za konstrukcję drzwi. A konkretnie klamek, które jak się okazuje sprawiają w USA duże problemy użytkownikom.

W Stanach Zjednoczonych złożono pozew przeciwko Tesli po tragicznym wypadku, w którym zginęło trzech nastolatków podróżujących Cybertruckiem. Rodziny ofiar zarzucają producentowi, że sposób działania uchwytów drzwi i mechanizmów awaryjnego otwierania, mógł utrudnić ewakuację po zderzeniu. Sprawa wzbudza szeroką dyskusję o bezpieczeństwie nowoczesnych konstrukcji, ale też o tym, że żadna technologia nie zrekompensuje ludzkich błędów, zwłaszcza tych popełnionych pod wpływem alkoholu. A tu niestety mieliśmy właśnie taką sytuację. Czy można więc winić auto za to że ma taką czy inną konstrukcję klamek? Skoro nieodpowiedzialny kierowca w towarzystwie znajomych wsiada za kierownicę a wszyscy oni znajdują się pod wpływem alkoholu?

Okoliczności wypadku

Do zdarzenia doszło w Święto Dziękczynienia 2024 roku w stanie Kalifornia. Według ustaleń policji, 19-letni kierowca Tesli Cybertruck stracił panowanie nad pojazdem na zakręcie, uderzył w drzewo, a następnie w mur. Samochód stanął w płomieniach. W pojeździe znajdowały się cztery osoby — trzej pasażerowie zginęli na skutek uduszenia dymem i poparzeń, tylko jedna osoba zdołała wydostać się z wraku po wybiciu szyby przez świadka wypadku.

Śledczy ustalili, że kierowca i pasażerowie byli pod wpływem alkoholu. To kluczowy element sprawy, choć nie zmienia faktu, że rodziny zmarłych zarzucają producentowi, iż konstrukcja drzwi mogła uniemożliwić szybką ucieczkę z płonącego auta.

Treść pozwu i zarzuty wobec Tesli

Rodziny ofiar wniosły pozew do sądu w hrabstwie Alameda (Kalifornia). W dokumentach podkreślono, że uchwyty drzwi Cybertrucka – zlicowane z karoserią i obsługiwane elektronicznie, mogły przestać działać po zderzeniu, odcinając możliwość otwarcia drzwi zarówno od wewnątrz, jak i z zewnątrz.

Awaryjne otwieranie drzwi Tesli Cybertruck.

Zarzuty obejmują między innymi:
• utrudniony dostęp ratowników do wnętrza pojazdu po kolizji,
• awarię systemów elektronicznych po uderzeniu,
• mało intuicyjne położenie awaryjnych mechanizmów otwierania drzwi wewnątrz kabiny.

Według pozwu pasażerowie mogli mieć problem z odnalezieniem manualnych dźwigni odblokowujących drzwi — szczególnie w stresie i przy ograniczonej widoczności w dymie.

Techniczne tło sprawy

Cybertruck, podobnie jak inne modele Tesli, wykorzystuje nowatorskie rozwiązania konstrukcyjne, w tym wysuwane lub dotykowe uchwyty klamek drzwi, które po zamknięciu chowają się w karoserii. Z punktu widzenia aerodynamiki i designu, to rozwiązanie nowoczesne, jednak w sytuacji awaryjnej może okazać się problematyczne.

W pojeździe znajdują się również mechaniczne systemy awaryjnego otwierania, ale nie są one widoczne na pierwszy rzut oka, trzeba wiedzieć, gdzie się znajdują. W normalnych warunkach, to nie stanowi problemu, jednak w panice, po zderzeniu i przy braku zasilania, każda sekunda ma znaczenie.

Pozew nie przesądza o winie producenta, ale zwraca uwagę na potencjalne ryzyko, które być może wymaga przeprojektowania. Amerykańska agencja bezpieczeństwa ruchu drogowego (NHTSA) już wcześniej prowadziła dochodzenia dotyczące sposobu działania uchwytów drzwi w pojazdach Tesli.

Człowiek, nie maszyna

W tym tragicznym przypadku nie można jednak pominąć najważniejszego czynnika, czyli decyzji młodego kierowcy o prowadzeniu pod wpływem alkoholu. Z raportu śledczych wynika, że kierowca był nietrzeźwy, a pojazd poruszał się z nadmierną prędkością. Co przy tak ogromnym aucie, jadącym z dużą prędkością nie było bez znaczenia.

To kolejny dowód na to, że niezależnie od tego, jak zaawansowany technologicznie jest samochód, ludzki błąd wciąż pozostaje największym zagrożeniem na drodze. Jazda po alkoholu zawsze niesie ze sobą ryzyko utraty kontroli nad pojazdem, a jej skutkiem może być tragedia, tak jak w tym przypadku.

Żaden autopilot, czujnik ani system bezpieczeństwa nie jest w stanie zrekompensować braku rozsądku. Tesla może stanąć przed sądem i odpowiadać za konstrukcję drzwi, ale to kierowca — człowiek — podjął decyzję, która uruchomiła cały ciąg zdarzeń. Mało tego zginęły w tym wypadku w sposób tragiczny trzy młode osoby.

Szerszy kontekst

Sprawa będzie uważnie obserwowana przez branżę motoryzacyjną i prawników zajmujących się bezpieczeństwem pojazdów. Jeśli sąd uzna, że konstrukcja drzwi przyczyniła się do śmierci pasażerów, może to wywołać falę zmian w projektowaniu systemów awaryjnych i dostępu ratowników do wnętrza pojazdu. Pamiętajmy również o tym, że szyby Cybertrucka, to nie jakaś podstawowa szyba, którą można zbić łokciem. Są bardzo odporne, wręcz kuloodporne. Oczywiście strażak poradzi sobie z tym bez problemu, ale świadkowie, którzy zazwyczaj są na miejscu zdarzenia jako pierwsi, bo znajdowali się najbliżej wypadku, już nie koniecznie.

Z drugiej strony, jeśli przyczyną tragedii okaże się przede wszystkim alkohol i nadmierna prędkość, wyrok może stanowić precedens potwierdzający, że odpowiedzialność producenta ma swoje granice. A my jako użytkownicy nie powinniśmy nigdy siadać za kierownicą po spożyciu, nawet niewielkiej ilości alkoholu. Może warto również montować odpowiednie systemy, które jeśli kierowca pił alkohol, po prostu unieruchomią pojazd. To chyba nie byłoby złym rozwiązaniem. Auto nie pojedzie a kierowca musi ratować się w inny sposób. W końcu od czego Bolty czy Ubery?

W obu przypadkach wniosek jest ten sam: technologia, nawet najbardziej zaawansowana, nie zastąpi odpowiedzialności za kierownicą, bez dwóch zdań.

Fot: x.comSaraRose386, x.com/CrowTPotkin

WhatsApp WhatsApp us