Kia otwiera centrum produkcyjne aut dostawczych

Kia otwiera centrum produkcyjne aut dostawczych

Kia otwiera centrum produkcyjne PBV. Nowa era dostawczaków zaczyna się w Hwaseong.

Kia uruchomiła właśnie pierwszą część fabryki, dedykowanej pojazdom PBV (Platform-Beyond-Vehicle) i rozpoczyna budowę kolejnej. To jeden z najważniejszych ruchów w segmencie pojazdów użytkowych. Zapowiedź ery modularnych vanów, kamperów i platform usługowych. Szczególnie kampery brzmią fascynująco. Elektryczny kamper, ciekawe kiedy zobaczymy je na naszych drogach?

Idzie nowe i to nie tylko w osobówkach

Są momenty w motoryzacji, w których czujesz, że coś się właśnie przestawia. Tak, jakby producent zdjął rękę z kierownicy i pozwolił skręcić nieco dalej, niż dotąd było wolno. Kia zrobiła właśnie taki ruch, otwierając w Hwaseong, swoją pierwszą fabrykę dedykowaną PBV. To nie jest kolejna linia montażowa do dostawczaków. To centrum rozwoju nowej klasy samochodów, których zadaniem nie jest już tylko przewożenie ludzi czy paczek ale obsługiwanie usług, biznesów i całych modeli pracy.

Najnowsza inwestycja Kia — EVO Plant East — została już uruchomiona, a tuż obok zaczyna powstawać jej bliźniacza część, EVO Plant West. Razem mają osiągnąć wydajność 250 tys. pojazdów rocznie, co jasno pokazuje, że mówimy o projekcie strategicznym, a nie o pobocznym eksperymencie.

Co tak naprawdę ogłosiła Kia

Pierwsza z dwóch fabryk, EVO Plant East, jest już gotowa do produkcji. To właśnie tam powstanie model Kia PV5, czyli pierwszy masowy samochód z nowej rodziny PBV. Wbrew pozorom PV5 to nie tylko „van”. To konstrukcja modułowa, którą można przekształcić w:
• wersję cargo,
• pasażerską,
• kampera,
• mobilny punkt usługowy,
• chassis-cab pod zabudowy firm trzecich.

Cała infrastruktura została stworzona od zera z myślą o elastyczności. Kia mówi wprost: PBV mają być zaprojektowane tak, by szybko tworzyć kolejne odmiany — PV7, PV9 i następne. To zupełnie inne podejście niż tradycyjny, wieloletni cykl życia, jednego modelu auta użytkowego.

Dlaczego to ważne, patrząc oczami kogoś, kto siedzi w elektromobilności

  1. PBV to platforma, nie samochód

Kia odchodzi od myślenia kategoriami: „dostawczak osobno, kamper osobno, wersja cargo osobno”. Stawia na modularność, czyli jedną platformę, którą buduje się jak system klocków. Dla flot, to ogromna oszczędność i elastyczność.

  1. Skala robi różnicę

250 tysięcy sztuk rocznie, to poziom produkcji, z którym konkurencja będzie musiała się liczyć. W dodatku większość z tych aut, trafi na rynki zagraniczne. Europa może stać się jednym z głównych odbiorców.

  1. Współpraca z usługami, nie tylko sprzedaż

Kia rozmawia z partnerami flotowymi już teraz. PV5 ma być samochodem, który nie stoi w garażu, tylko pracuje. Dostawy, taxi, mobilne biura, kampery na wynajem – to wszystko realne zastosowania, które PBV obsłuży lepiej niż tradycyjne konstrukcje.

  1. Pojazdy użytkowe przechodzą w erę software’u

Możliwość aktualizacji OTA, zarządzania flotą, zdalnych funkcji i pakietów usług, będzie dla PBV kluczowa. Kia buduje nie tylko auto, ale ekosystem, który łatwo monetyzować.

A co z Europą i Polską?

Na razie to projekt koreański, ale biorąc pod uwagę skalę i kierunek eksportu, można spokojnie założyć, że PBV trafią na europejski rynek bardzo szybko. Dla flot, firm kurierskich, „kamperowni” czy wypożyczalni to może być moment, w którym elektryczne pojazdy użytkowe, staną się wreszcie sensowne ekonomicznie i technicznie.

Ryzyka, o których trzeba pamiętać
• Homologacja — nietypowe zabudowy mogą potrzebować dodatkowych procesów w UE. Znając życie i realia Unii Europejskiej, zapewne tak będzie:)
• Łańcuch dostaw — skala PBV zależy od dostępności modułów bateryjnych i elektroniki.
• Balans między flotami a klientami indywidualnymi — w Europie kampery EV mogą rozwinąć się szybciej niż rynek pojazdów użytkowych.

Podsumowanie, czyli co z tego wynika

Według KIA, ma być po prostu praktycznie.

Kia otwierając hub PBV, pokazuje kierunek, który naszym zdaniem stanie się normą. Nie budujemy już samochodów, budujemy narzędzia pracy, które można personalizować, skalować i aktualizować, tak samo jak aplikacje. To moment, w którym segment „vanów” i „kamperów” zaczyna wyglądać bardziej jak branża technologiczna niż tradycyjna motoryzacja.

Jeżeli ten projekt dowiezie założoną skalę i jakość, to w ciągu kilku lat, rynek pojazdów użytkowych w Europie będzie wyglądał zupełnie inaczej niż dziś.

Fot: x.comHMGnewsroom

WhatsApp WhatsApp us